wtorek, 24 grudnia 2013
piątek, 20 grudnia 2013
Śliwka w czekoladzie (lekko podchmielona)
Taka mała rzecz, a cieszy:)
Syn nie mógł nam wybaczyć, że śliwki nie są dla dzieci :(
Ale cel był jeden - upominki dla pełnoletnich współpracowników :).
Korzystając z przepisu Wojciecha, który tworzy na blogu Gotuj z Wojciechem piękne kompozycje postanowiałm przygotować swoją wersję podchmielonych śliwek w czekoladzie :).
Użyłam kilku dodatkowych składników, ale przepis i tak charakteryzuje sie prostotą wykonania (chyba, ze robi sie je w hurtowych ilościach :), i świetny smakiem, który zależy tak naprawdę tylko od naszych preferencji "alkoholowych" i czekoladay, którą wybierzemy - czy "wytrawnej" gorzkiej czy słodkiej mlecznej.
Składniki:
- 3 opakowania śliwek suszonych
- ok. 500 ml wina grzanego
- 1 "chlust" whiskey (ok. 50 ml)
- 250 g czekolady gorzkiej
- 100 g czekolady mlecznej
- 3 łyżki kremówki
Sposób przygotowania:
Śliwki zalać winem i podgrzewać ok. 20 min. (można zostawić je na noc w alkoholu, który nie bedzie parowal i śliwki będą "mocne")
Następnie odcedzić (wino można na ciepło sobie wypić:) i wysuszyć.
Śliwki ułożyć na folii lub pergaminie (którą najlepiej umieścić na desce, aby łatwo to wstawić do studzenia do lodówki).
Roztopić w kąpieli wodnej lub mikroeli czekoladę z kremówką z tym zastrzeżeniem, iz w pierwszej kolejności roztopić połowę czekolady z połówką kremówki. Wystarczy to na posmarowanie jednej strony śliwek.
Czekoladę można nakładać na śliwki łyżeczką, można też używając wykalaczki maczać je z jednej strony w ciepłej czekoladzie.
Gdy czekolada zbyt stężeje należy ją ponownie podgrzać.
Śliwki jednostronnie czekoladowe wstawić na ok. 15 min. do lodówki
Uwaga na zapachy lodówkowe: rada - przekrojona cytryna pochałania niepożądane zapachy w lodówce, warto zatem trzymając w lodówce takie śliwki trzymać je w pobliży przekrojonej cytryny.
Roztpić drugą połowę czekolady
Gdy czekolada stężeje można przystąpić do dalszego działania tj. smarownaia drugiej strony śliwek.
My używaliśmy wykałaczek, na które nabijaliśmy śliwki i maczaliśmy je w roztoponej czekoladzie.
Troche zabawy przy tym nakłądaniu czekolady było, ale jeżeli zrobicie to w mniejszych ilościach pójdzie zdecydowanie szybciej.
Smacznego czekoladowego:)
Czas przygotowania (z pakowaniem) ok.60 min.
Ilośc prezentów: 15
p.s. kolejny z haftów babci Dorotki :)
Syn nie mógł nam wybaczyć, że śliwki nie są dla dzieci :(
Ale cel był jeden - upominki dla pełnoletnich współpracowników :).
Korzystając z przepisu Wojciecha, który tworzy na blogu Gotuj z Wojciechem piękne kompozycje postanowiałm przygotować swoją wersję podchmielonych śliwek w czekoladzie :).
Użyłam kilku dodatkowych składników, ale przepis i tak charakteryzuje sie prostotą wykonania (chyba, ze robi sie je w hurtowych ilościach :), i świetny smakiem, który zależy tak naprawdę tylko od naszych preferencji "alkoholowych" i czekoladay, którą wybierzemy - czy "wytrawnej" gorzkiej czy słodkiej mlecznej.
Składniki:
- 3 opakowania śliwek suszonych
- ok. 500 ml wina grzanego
- 1 "chlust" whiskey (ok. 50 ml)
- 250 g czekolady gorzkiej
- 100 g czekolady mlecznej
- 3 łyżki kremówki
Sposób przygotowania:
Śliwki zalać winem i podgrzewać ok. 20 min. (można zostawić je na noc w alkoholu, który nie bedzie parowal i śliwki będą "mocne")
Następnie odcedzić (wino można na ciepło sobie wypić:) i wysuszyć.
Śliwki ułożyć na folii lub pergaminie (którą najlepiej umieścić na desce, aby łatwo to wstawić do studzenia do lodówki).
Roztopić w kąpieli wodnej lub mikroeli czekoladę z kremówką z tym zastrzeżeniem, iz w pierwszej kolejności roztopić połowę czekolady z połówką kremówki. Wystarczy to na posmarowanie jednej strony śliwek.
Czekoladę można nakładać na śliwki łyżeczką, można też używając wykalaczki maczać je z jednej strony w ciepłej czekoladzie.
Gdy czekolada zbyt stężeje należy ją ponownie podgrzać.
Śliwki jednostronnie czekoladowe wstawić na ok. 15 min. do lodówki
Uwaga na zapachy lodówkowe: rada - przekrojona cytryna pochałania niepożądane zapachy w lodówce, warto zatem trzymając w lodówce takie śliwki trzymać je w pobliży przekrojonej cytryny.
Roztpić drugą połowę czekolady
Gdy czekolada stężeje można przystąpić do dalszego działania tj. smarownaia drugiej strony śliwek.
My używaliśmy wykałaczek, na które nabijaliśmy śliwki i maczaliśmy je w roztoponej czekoladzie.
Troche zabawy przy tym nakłądaniu czekolady było, ale jeżeli zrobicie to w mniejszych ilościach pójdzie zdecydowanie szybciej.
Smacznego czekoladowego:)
Czas przygotowania (z pakowaniem) ok.60 min.
Ilośc prezentów: 15
p.s. kolejny z haftów babci Dorotki :)
sobota, 14 grudnia 2013
Piernik marchewkowy z owocami suszonymi
Kończąc testowanie świątecznych ciast i mając na uwadze odwiedziny gości postanowiliśmy przygotować piernika.
Już kilkakrotnie podkreślaliśmy, że jak robimy ciasta to tylko wilgotne, zatem wybór przepisu padł jednoznacznie na piernik z dodatkiem marchewki.
Spośród wielu propozycji wybraliśmy piernik z przepisu wpisanego na listę produktów tradycyjnych woj. łódzkiego, który na swoim blogu w 2011 przestawicła Charlotta.
Oczywiście nie obyło sie bez małych zmian, zatem nasz piernik nieco różni się od oryginału.
Samo ciasto jest delikatne, nie za słodkie wpisujące sie idealnie w charakter światecznych wypieków - przy nastepnym wypieku zdecydowalibysmy się może jednak na nieco większa ilość marchewki, bo tej wilgotności było jak dla nas odrobinę za mało (ale my jesteśmy nieco odstający od normy jeżeli chodzi o ta wilgotność ciast zatem dla normalsów ta ilość marchwi będzie bardzo ok.).
Skałdniki:
- 1 szklanka mąki pszennej
- 1 szklanka mąki z pełnego przemiału (1850) (może być 2 szklanki mąki tortowej)
- 1 szklanka utartej marchwi (starliśmy ją na grubyvh oczkach, starcie na cienkich może podniosłoby wilgotność ciasta)
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka cynamonu
- 2 łyżki kakao
- 3 duże jajka
- 3/4 szklanka cukru trzcinowego
- 1 szklanka oleju
- 50 g żurawiny suszonej (pokrojonej na mniejsze kawałki)
- 50 g śliwek suszonych (pokrojonych na mniejsze kawałki)
- 50 g rodzynek (daliśmy nieco mniej, bo nie mielismy więcej)
- 50 g czekolady gorzkiej
- 1 łyżka kremówki
- 1-2 łyżki miodu
Sposób wykonania:
Olej zmiksowac z cukrem trzcinowym. Dodawać po 1 jajku i 3-4 łyżkach marchwi i miksować.
Mąkę przesiac z proszkiem, sodą, cynamonem i kakao.
Dodawac po jednej łyżkce do płynnych składników. Na koniec dodać owoce suszone. Wymieszać.
Przełożyć do keksówki wyłożnej papierem do pieczenia i piec ok. 50 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (W oryginale było ok. 60 min. i w naszej ocenie wierzch wyszedł nieco zbyt twardy) - lub do suchego patyczka.
Studzić przez ok. 10 min. w formie następnie wyciagnąć do studzenia na kratkę.
Przygotowąc polewę - stopić czekoaldę z kremówką i modem (najszybciej w mikroweli). Posmarować piernika otrzymaną masą.
(Piernik mocno nam popękał, ale "zalaliśmy dziury" polewą:)
Smacznego
Ilośc porcji: 10
Czas przygotowania: 65 min.
p.s. Przepis dodajemy do:
1. Kończącego się właśnie u Majany 7 Festiwalu Pierniczków

2. Z cynamonem 2013
3. Wigilijny piernik
Już kilkakrotnie podkreślaliśmy, że jak robimy ciasta to tylko wilgotne, zatem wybór przepisu padł jednoznacznie na piernik z dodatkiem marchewki.
Spośród wielu propozycji wybraliśmy piernik z przepisu wpisanego na listę produktów tradycyjnych woj. łódzkiego, który na swoim blogu w 2011 przestawicła Charlotta.
Oczywiście nie obyło sie bez małych zmian, zatem nasz piernik nieco różni się od oryginału.
Samo ciasto jest delikatne, nie za słodkie wpisujące sie idealnie w charakter światecznych wypieków - przy nastepnym wypieku zdecydowalibysmy się może jednak na nieco większa ilość marchewki, bo tej wilgotności było jak dla nas odrobinę za mało (ale my jesteśmy nieco odstający od normy jeżeli chodzi o ta wilgotność ciast zatem dla normalsów ta ilość marchwi będzie bardzo ok.).
Skałdniki:
- 1 szklanka mąki pszennej
- 1 szklanka mąki z pełnego przemiału (1850) (może być 2 szklanki mąki tortowej)
- 1 szklanka utartej marchwi (starliśmy ją na grubyvh oczkach, starcie na cienkich może podniosłoby wilgotność ciasta)
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka cynamonu
- 2 łyżki kakao
- 3 duże jajka
- 3/4 szklanka cukru trzcinowego
- 1 szklanka oleju
- 50 g żurawiny suszonej (pokrojonej na mniejsze kawałki)
- 50 g śliwek suszonych (pokrojonych na mniejsze kawałki)
- 50 g rodzynek (daliśmy nieco mniej, bo nie mielismy więcej)
- 50 g czekolady gorzkiej
- 1 łyżka kremówki
- 1-2 łyżki miodu
Sposób wykonania:
Olej zmiksowac z cukrem trzcinowym. Dodawać po 1 jajku i 3-4 łyżkach marchwi i miksować.
Mąkę przesiac z proszkiem, sodą, cynamonem i kakao.
Dodawac po jednej łyżkce do płynnych składników. Na koniec dodać owoce suszone. Wymieszać.
Przełożyć do keksówki wyłożnej papierem do pieczenia i piec ok. 50 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (W oryginale było ok. 60 min. i w naszej ocenie wierzch wyszedł nieco zbyt twardy) - lub do suchego patyczka.
Studzić przez ok. 10 min. w formie następnie wyciagnąć do studzenia na kratkę.
Przygotowąc polewę - stopić czekoaldę z kremówką i modem (najszybciej w mikroweli). Posmarować piernika otrzymaną masą.
(Piernik mocno nam popękał, ale "zalaliśmy dziury" polewą:)
Smacznego
Ilośc porcji: 10
Czas przygotowania: 65 min.
p.s. Przepis dodajemy do:
1. Kończącego się właśnie u Majany 7 Festiwalu Pierniczków

2. Z cynamonem 2013
3. Wigilijny piernik
piątek, 13 grudnia 2013
Sernik waniliowy z kaszą manną i pierniczkami
Testowania
ciąg dalszy – przepis znaleziony w sieci jako sernik Ireny z przepisu Ani X został poddany modyfikacjom i wyszedł z tego delikatny i kremowy sernik waniliowy z
kaszą manną o piernikowym aromacie :).
Sernik,
aby przed świętami nie nabijać zbyt dużo kalorii został wykonany
w formie keksowej – wystarczy zatem podwoić ilość
zaproponowanych składników, aby wyszła solidna, świąteczna
porcja ciasta.
Ciasta,
które serdecznie polecamy – delikatnego, puszystego, kremowego, mocno waniliowego, a
jednocześnie korzennego. W sam raz na Boże Narodzenie :)
Składniki
-
150 g pierniczków
-
30-40 g + 50 g masła topionego
-
1/2 kg ser biały wiaderkowy
- 1
łyżka (b.czubata) mascarpone
- 3
jajka
-
1/2 laski wanilii
- 1
łyżka kaszy manny
-
1/2-3/4 szklanki cukru pudru
-
szczypta soli
-
ew. bakalie
-
50 g czekolady
- 1
1/2 łyżki kremówki
-
1/2 łyżeczki przyprawy do pierników
Sposób
przygotowania
Pierniczki
pokruszyć w dłoni na drobne okruchy, dodać 30-40 g stopionego
masła. Wymieszać.
Wyłożyć pierniczkami spód keksówki. Podpiec w piekarniku nagrzanym do 160 st. ok. 10-15 min.
W tym czasie przygotować masę serową. Żółtka ubić z cukrem na puszystą masę, dodać ziarenka wanilii i kasze mannę oraz ser. Wymieszać delikatnie.
Ubić białka ze szczyptą soli i wmieszać delikatnie ubita pianę. Nada ciastu niesamowitej lekkości i puszystości.
Piec w kąpieli wodnej (blacha powinna być zanurzona w wodzie na 1/2 wysokości) ok. 60 minut. Zostawić na ok. 30 min w piekarniku z lekko uchylonymi drzwiczkami.
Odstawić na kilka godzin lub całą noc (masa serowa musi stężeć). Przygotować z czekolady, kremówki i przyprawy piernikowej polewę, którą polać zimne ciasto.
Wyłożyć pierniczkami spód keksówki. Podpiec w piekarniku nagrzanym do 160 st. ok. 10-15 min.
W tym czasie przygotować masę serową. Żółtka ubić z cukrem na puszystą masę, dodać ziarenka wanilii i kasze mannę oraz ser. Wymieszać delikatnie.
Ubić białka ze szczyptą soli i wmieszać delikatnie ubita pianę. Nada ciastu niesamowitej lekkości i puszystości.
Piec w kąpieli wodnej (blacha powinna być zanurzona w wodzie na 1/2 wysokości) ok. 60 minut. Zostawić na ok. 30 min w piekarniku z lekko uchylonymi drzwiczkami.
Odstawić na kilka godzin lub całą noc (masa serowa musi stężeć). Przygotować z czekolady, kremówki i przyprawy piernikowej polewę, którą polać zimne ciasto.
Czas przygotowania: 80 min.
p.s. A w tle kalendarze adwentowe wyhaftowane krzyżykiem dla dzieci przez babcię Dorotkę:)
środa, 11 grudnia 2013
Mleczna kawa z pianką
Spotkaliśmy się z tą kawą około roku temu i od tego czasu bardzo często gości na naszym stole - nie tylko z okazji jakichś wyjątkowych wydarzeń.
Polecamy w związku ze zbliżającymi się świętami, przygotowanie sobie do ciasta tej niestandardowo wykonanej kawy - chociaż musimy podkreslić, że jest ona przenaczona w zasadzie tylko dla wielbicieli kawy z mlekiem.
Dlaczego kawy z mlekiem? Mleko ma strukturę, która pozwala w przeciwieństwie do wody "utrzymywać" wytworzoną pianę - która wygląda jak piana z ekspresu megaciśnieniowego.
Zastosowanie samej wody nie pozwoliłoby na dłuższe utrzymanie się efektu pianki.
Polecamy serdecznie
Składniki (1 porcja)
- 1-1/2 łyżeczki kawy rozpuszczlanej
- 1 łyżeczka (lub tyle ile słodzimy) cukru
- 1-2 łyżki wrzątku
- 150 ml ciepłego (gorącego mleka)
- ew. szczypta przyprawy do piernika
Sposób przygotowania:
Do kubeczka/filiżanki wspypać kawę i cukier. Zalać to 1- max 2 łyżkami wody.
Energicznie mieszać (ruchem obrotowym) rózgą/trzepaczką przez ok. 1 minutę.
Siła naszych rąk spowoduje, że kawy powinno sie zrobić ok. 1/2 naczynia.
Powstała pianka espresso - kto chce może na tym poprzestać:)
Do powstałej piany powoli dolać ciepłe (lub gorące) mlekoi delikatnie wymieszać.
Po wymieszaniu powinno zostać ok. 2-3 cm. pianki kawowo - mlecznej
Smacznego:)
p.s. Aby jeszcze podkreślić bożonarodzeniowe smaki można oczywiście dodać szczyptę przyprawy do piernika
Ilość : 1 porcja
Czas przygotowania: 5 min.
Polecamy w związku ze zbliżającymi się świętami, przygotowanie sobie do ciasta tej niestandardowo wykonanej kawy - chociaż musimy podkreslić, że jest ona przenaczona w zasadzie tylko dla wielbicieli kawy z mlekiem.
Dlaczego kawy z mlekiem? Mleko ma strukturę, która pozwala w przeciwieństwie do wody "utrzymywać" wytworzoną pianę - która wygląda jak piana z ekspresu megaciśnieniowego.
Zastosowanie samej wody nie pozwoliłoby na dłuższe utrzymanie się efektu pianki.
Polecamy serdecznie
Składniki (1 porcja)
- 1-1/2 łyżeczki kawy rozpuszczlanej
- 1 łyżeczka (lub tyle ile słodzimy) cukru
- 1-2 łyżki wrzątku
- 150 ml ciepłego (gorącego mleka)
- ew. szczypta przyprawy do piernika
Sposób przygotowania:
Do kubeczka/filiżanki wspypać kawę i cukier. Zalać to 1- max 2 łyżkami wody.
Energicznie mieszać (ruchem obrotowym) rózgą/trzepaczką przez ok. 1 minutę.
Siła naszych rąk spowoduje, że kawy powinno sie zrobić ok. 1/2 naczynia.
Powstała pianka espresso - kto chce może na tym poprzestać:)
Do powstałej piany powoli dolać ciepłe (lub gorące) mlekoi delikatnie wymieszać.
Po wymieszaniu powinno zostać ok. 2-3 cm. pianki kawowo - mlecznej
Smacznego:)
p.s. Aby jeszcze podkreślić bożonarodzeniowe smaki można oczywiście dodać szczyptę przyprawy do piernika
Ilość : 1 porcja
Czas przygotowania: 5 min.
czwartek, 5 grudnia 2013
Babeczki z białej czekolady z piernikową czapeczką :)
Tak naprawdę te babeczki w zamierzeniu nie miały nic wspólnego z piernikowym aromatem Świat Bożego Narodzenia. Powstały w związku z prośbą : "Mamo upieczesz mi jakieś babeczki do szkoły?"
Ale, że na blogach już tak pachnie Bożym Narodzeniem - nie mogłam sie oprzeć i dodać świątecznego akcentu w postaci czekoladowej polewy o piernikowym aromacie oraz kilku żurawin do środka każdej babeczki :)
Same babeczki smakują obłędnie białą czekoladą (zatem wskazane jest użycie czekolady dobrej jakości), fajnie rosną i są bardzo puszyste - chociaż obawiałm się co z nich wyjdzie w związku z bardzo płynną konsystencją ciasta.
Składniki:
- 150 ml mleka
- 150 g masła
- 1 opakowanie białej czekolady
- 1/2 laski wanilii
- 200 g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 110 g cukru
- 2 jajka
- szczypta soli
- garśc żurawin
- 50 g czekolady
- 2-3 łyżki kremówki
- 1/4 łyżeczki przyprawy do pierników
- ew. posypka (ale to do celów dekoracyjnych :)
Piekarnik nagrzac do 160 st.
Czekoladę białą połamaną w kostki rozpuścić w garnuszku z dodatkiem masła, mleka i wanilli. Podgrzewać na delikatnym ogniu. Ostudzić.
Jajka "rozbełatać" i przelać do wychłodzonej czekolady z mlekiem. Wymieszać.
Do miski przesiać mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia, sól oraz sodę.
Do składników sypkich dodać mokre i mieszać delikatnie do połączenia składników.
Gotową masę przekładać tj. przelewać do formy na muffinki, dodając żurawinę suszoną - po kilka sztuk na foremkę.
Piec ok. 25-30 min.
Po wyciągnieciu z piekarnika można przygotowąć polewę - czekoladę stopić z kremówką (np. w mikroweli) a następnie dodać przyprawę do piernika. Posmarować wierzch babeczek.
Ilośc: 12 szt.
Czas przygotowania: 45 min.
Źródło: nieprzebrane strony internetu (przepis wydrukowany, a autor niestety zapomniany:(
Ale, że na blogach już tak pachnie Bożym Narodzeniem - nie mogłam sie oprzeć i dodać świątecznego akcentu w postaci czekoladowej polewy o piernikowym aromacie oraz kilku żurawin do środka każdej babeczki :)
Same babeczki smakują obłędnie białą czekoladą (zatem wskazane jest użycie czekolady dobrej jakości), fajnie rosną i są bardzo puszyste - chociaż obawiałm się co z nich wyjdzie w związku z bardzo płynną konsystencją ciasta.
Składniki:
- 150 ml mleka
- 150 g masła
- 1 opakowanie białej czekolady
- 1/2 laski wanilii
- 200 g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 110 g cukru
- 2 jajka
- szczypta soli
- garśc żurawin
- 50 g czekolady
- 2-3 łyżki kremówki
- 1/4 łyżeczki przyprawy do pierników
- ew. posypka (ale to do celów dekoracyjnych :)
Piekarnik nagrzac do 160 st.
Czekoladę białą połamaną w kostki rozpuścić w garnuszku z dodatkiem masła, mleka i wanilli. Podgrzewać na delikatnym ogniu. Ostudzić.
Jajka "rozbełatać" i przelać do wychłodzonej czekolady z mlekiem. Wymieszać.
Do miski przesiać mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia, sól oraz sodę.
Do składników sypkich dodać mokre i mieszać delikatnie do połączenia składników.
Gotową masę przekładać tj. przelewać do formy na muffinki, dodając żurawinę suszoną - po kilka sztuk na foremkę.
Piec ok. 25-30 min.
Po wyciągnieciu z piekarnika można przygotowąć polewę - czekoladę stopić z kremówką (np. w mikroweli) a następnie dodać przyprawę do piernika. Posmarować wierzch babeczek.
Ilośc: 12 szt.
Czas przygotowania: 45 min.
Źródło: nieprzebrane strony internetu (przepis wydrukowany, a autor niestety zapomniany:(
środa, 27 listopada 2013
Sernik klonowo - orzechowo - piernikowy
Przyszedł czas na testowanie przepisów na Boże Narodzenie. Na pierwszy ognień poszedł sernik z syropem klonowym, kóry przygotowała Natalia z bloga Poezja smaku.
Przepis jest w sumie prosty i samo przygotowanie ciasta w porównaniu z ostatecznym efektem nie zabiera dużo pracy.
I
tylko jego konsumpcję należy przesunąć na dzień po przygotowaniu
ciasta, kiedy masa się zetnie.
Sernik
jest bardzo delikatny, ma intrygujący w pozytywnym znaczeniu:) smak
masy serowej, a ciasteczkowy spód dzięki dodatkowi orzechów
mielonych, kakao i przyprawy do pierników dopełnia wykwintności
tego ciasta.
Sernik dzięki kąpieli wodnej jest poza tym równy i nie popękał :).
Polecamy
zatem tą metodę pieczenia.
Aby
nie zaliczyć jakiejkolwiek wpadki korzystaliśmy w 99 % z przepisu Natalii (jedynie dekoracja była nieco inna, ale to ponad 600 dodatkowych
kalorii :) i można ja pominąć, użyliśmy też sera półtłustego
i nieco delikatniejszych w smaku orzechów laskowych.
Dziękujemy
Natalio za świetny przepis:)
Zdecydowanie
polecamy przygotowanie tego ciasta.
Składniki:
Ciasto:
- 1
kg sera (pół)tłustego, 3-krotnie mielonego
- 250
g serka mascarpone
- 125
ml śmietany 30%
- 125
ml syropu klonowego
- 50
g białej czekolady
- 1
łyżka masła
- 4
jajka
- 2
łyżki budyniu waniliowego
- 110
g cukru pudru
- 50 g mąki
Spód
-50
g mielonych orzechów laskowych
-120
g herbatników
-60
g masła
-1
łyżka kakao
-1
łyżeczka przyprawy do piernika
Polewa
- 50
g czekolady mlecznej
- 50
g czekolady gorzkiej
- 2
łyżki orzechów mielonych
- 2-3
łyżki kremówki
Przygotować
spód: Herbatniki rozbić malakserem, blenderem lub tłuczkiem (nasz
sposób -wrzucamy ciastka co niewysokiej formy do tart i rozbijamy je
delikatnie tłuczkiem aż do uzyskania sypkiej konsystencji).
Ciastka
wymieszać dokładnie (użyliśmy miksera) z masłem, kakao i
przyprawą do piernika. Wyłożyć przygotowaną mieszanką dno
tortownicy o średnicy 24-25 cm.
Wstawić
do piekarnika na 170 st. i podpiec 10-15 minut.
W
tym czasie zmielić ser (jest to największy mankament przygotowania
tego sernika, ale obawiam się ze dodanie „gotowca” może jednak
nieco zmienić smak tego ciasta :).
Czekoladę
białą stopić z kremówką i łyżką masła. Wystudzić i dodać syrop klonowy,
dokładnie wymieszać.
Do
zmielonego sera dodać mąkę, jajka, mascarpone, budyń. Miksować
do połączenia składników.
Następnie
dodać czekoladę z syropem klonowym. Delikatnie wymieszać.
Przelać
do formy.
I
teraz … opakować tortownicę w taki sposób, aby nie przepuszczała
wody w kąpieli wodnej zabezpieczając np. folia aluminiową (która
nie jest optymalnym rozwiązaniem lub wykorzystując worki do
pieczenia).
Tortownice
wstawić do formy (lub garnka), tak aby woda dosięgała do 1/2
wysokości ciasta.
Sernik
piec 60 min w temp. 160 st.
Ciasto
po upieczeniu będzie miało konsystencję dość płynna, nie
nadająca się do spożycia. Ciasto zatem należy wstawić na noc do
lodówki.
Sernik
możemy ozdobić topiąc czekoladę z dodatkiem kremówki.
Przed
wyłożeniem masy czekoladowej na ciasto dodać mielone orzechy
laskowe.
Będą
fajnie chrupać w serniku - od dołu i od góry :)
Czas
przygotowania : 2 dni
Ilość
porcji : 12
p.s.
Ciasto
wzięło udział w konkursie na najsmaczniejsze ciasto w konkursie
pewnego "zielonego" stowarzyszenia i zajęło II miejsce
:), za co otrzymaliśmy upominki, które przydadzą się nie tylko do
wypieków
Subskrybuj:
Posty (Atom)
